Śląsk zwyciężył w Zabrzu
Niestety, Ekstraklasa nadal w śnie zimowym, a ja chętnie bym sobie choć przeczytał o jakimś nowym meczu. Niestety, trzeba się zadowolić odgrzewanymi przebojami, z resztę tak jak podczas świąt w telewizji (który to już raz leci ten Kevin Sam w Domu...).
W spotkaniu na stadionie Górnika obie drużyny miały wiele szans na bramki. Jednak to Śląsk był w stanie dobrze wykorzystać te okazje, wygrywając 0:2.
Wrocławianie już w 6 minucie mieli szansę na objęcie prowadzenia, jednak strzał Łukasza Madeja obronił Łukasz Skorupski.
Zaraz po tym z atakiem ruszył Górnik. Jednak wysiłek Kamila Szymury został zniweczony przez bramkarza Śląska, Rafała Gikiewicza.
Od tej pory mecz obfitował w groźnie sytuacje. Skorupski przechwycił strzał Waldemara Soboty, a Gikiewicz bez większych trudności obronił rzut wolny Krzysztofa Mączyńskiego.
W 37 minucie to Śląsk objął prowadzenie. Strzał Jarosława Fojuta został na początku obroniony przez Skorupskiego. Piłka odbiła się jednak prosto pod nogi Fojuta, który podał do Piotra Celebana, a ten celnie wymierzył w bramkę, dając Śląskowi prowadzenie 0:1.
W drugiej połowie spotkania Górnik miał wiele wyśmienitych okazji do wyrównania. Daniel Gołębiewski oddał w 52 minucie strzał głową, świetnie obroniony przez Gikiewicza. Marcin Wodecki oddał następnie dwa niecelnie strzały. Potem z dystansu znowu zaatakował Gołębiewski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na piłkarzach Górnika, bowiem w 85 minucie na 0:2 dla Śląska podbił w świetnym stylu Sobota, dając swojej stronie 11 zwycięstwo od początku rozgrywek ligowych. Wyniki piłkarskie Śląska dają mu prowadzenie w tabeli ligowej.



Kontakt: