Wyczyszczą szpetne przystanki w Kielcach
Jak wyglądają zatoki ZTM-u nikomu mówić nie trzeba. Każdy z nas codziennie korzystających z komunikacji miejskiej ma na ten temat jedno zdanie. Problem jest chociażby ze sprawami tak podstawowymi jak utrzymanie porządku. Na co dzień nie dziwią więc nas zalegające śmieci czy przynależące do przystanków zniszczone, wydeptane trawniki pełne setek petów. Jeśli służby porządkowe uważają, że ich obowiązki kończą się na opróżnieniu pojemników i szybkim podmieceniu okolic siedzisk pod zadaszeniem, to nie dziwi fakt totalnego braku reakcji na to w jakim stanie są same wiaty, kioski czy przystankowe skwerki.
Czekając na autobus możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Obsmarowane, ospreyowane, brudne, łuszczące się starą farbą i porwanymi ogłoszeniami przystanki dostarczą nam istotnych informacji. Markery i tipeksy powiedzą kto kogo kocha lub nienawidzi. Napisy jaki jest największy kielecki klub sportowy i kiedy go założono, czy też poznamy nazwę i logo ekipy, która danym osiedlem "żądzi" [sic!]. Oprócz tego resztki starych taśm klejących i porwanego info od "Pani Basi", która sprzeda swoje M4.
Miasto jednak powoli budzi się z letargu. Ktoś wreszcie dostrzegł problem. Miejski Zarząd Dróg ogłosił, że odbędzie sie czyszczenie wiat. Wykona je ta sama firma, którą wybrano wcześniej do prac porządkowych na kieleckiej Kadzielni. W ruch pójdą myjki ciśnieniowe oraz impregnaty, które po czyszczeniu pokryją powierzchnie płaskie. Te z kolei specyfiki ułatwią usuwanie niechcianych malowideł w przyszłości. Do odświeżenia zakwalifikowano 80 przystanków zlokalizowanych na ulicach: Warszawskiej, IX Wieków Kielc, Sandomierskiej, Solidarności, Źródłowej, Tarnowskiej, Grunwaldzkiej, Czarnowskiej, Żelaznej, Żytniej, Jagiellońskiej, Massalskiego. Terminarz prac przewiduje na to zadanie 2 tygodnie.
Czy jednak problem został rozwiązany? A może tylko zamieciono go pod dywan. No bo, co z porysowanym, połamanym plexi i trawnikami. Co z brudnymi kioskami, które cierpią na tą samą chorobę.

























Kontakt: