Ulica Kwasa - wstyd dla Kielc
Tak, jest to ulica Zygmunta Kwasa w Kielcach. Biegnie ona równolegle do ulicy Ściegiennego z drugiej strony kompleksu cmentarzy. Stanowi dojazd m.in do cmentarzy: Starego i Żołnierzy Radzieckich, jest również alternatywą dla zatłoczonej często Ściegiennego. Bardzo często przemieszczają się nią wozy policyjne z centrum miasta do jednostki na Stadionie. W styczniu podobno jechali nią konsulowie Rosji i Ukrainy udający się na uroczystości rocznicowe na cmentarzu.
Przejazd tą ulicą nawet z minimalną prędkością jest dużym zagrożeniem dla zawieszenia samochodu i całości kół. Duże niebezpieczeństwo czyha na pieszych. Kierowcy starając się ominąć najgłębsze dziury, jadą poboczami i chodnikiem. Spacerowicze zniknęli więc z tej ulicy ale część ludzi idzie tamtędy nie dla przyjemności, lecz z konieczności. Dziury nie pojawiły się nagle - jak to bywa wiosną z powodu zmiany warunków atmosferycznych Te na Kwasa istnieją cały rok, wiosną ulica stanie się nieprzejezdna. Czy nikt z Ratusza nie słyszał o takiej ulicy? Czy MZD zna stan nawierzchni na tej ulicy - o ile jeszcze można mówić o jakiejś nawierzchni? Wiadomo, że mamy również w mieście drogi gruntowe, ale po pierwsze nie w centrum, a po drugie nawet droga gruntowa może nadawać się do jeżdżenia.
Niech ojcowie miasta nie łudzą się, że nikt obcy tego nie widzi. Niedawno nasi warszawscy znajomi, udający się z centrum na stoki Pierścienicy po przejechaniu tą ulicą stwierdzili, że front miasta mamy ładny, odnowiony
i remontowany, ale jeśli reszta wygląda jak Kwasa to kieleckie stereotypy ciągle są aktualne.

























Kontakt: