Stajenki są już gotowe. Trwa ich ozdabianie
- Stajenki dla zwierząt są gotowe. Jest ich dwadzieścia. Zostało tylko ich ozdobienie bombkami, lampkami i łańcuchami – informuje Władysław Burzawa, organizator żywej szopki. - W boksach zamieszka około 80 zwierząt, większość znana z ubiegłych lat, a po raz pierwszy będzie duży koń i owce. Niestety zabraknie kózek z czterema rogami, bo zostały sprzedane. Nie będzie także wielbłąda Ludwika. Jego transport jest bardzo drogi, kosztuje 500 złotych w jedna stronę. Poza tym zwierze bardzo źle go znosi, jak również pobyt w szopce, bardzo się denerwuje.
Oczywiście w głównej stajence zamieszka święta rodzina z Jezuskiem poświęconym, jak co roku przez papieża Benedykta XVI.
Zwierzęta zostaną przywiezione w wigilię i będzie można je oglądać do 30 grudnia. Na sylwestra wrócą do domu.
W czasie szopki będą, jak co roku zbierane grosiki. – Pieniądze przekażemy do Kamerunu dla Gabrieli, którą mamy pod opieka. Kilka lat temu za grosiki z szopki udało się wykonać operacje nóg u dziewczynki a teraz potrzeba 280 euro na nowe protezy, ze starych dziecko wyrosło. Jeśli uzbieramy większą kwotę, to przekażemy ją siostrom zakonnym prowadzącym misje katolicką w Kamerunie- wyjaśnia.
W czasie tej szopki po raz pierwszy będą zbierane książki dla dzieci i dorosłych, które zostaną przekazane Polakom mieszkającym na Ukrainie, w Rosji czy na Litwie.
Szopka ma w tym roku jednego sponsora, który dał 2 tysiące złotych, a w sumie na jej budowę potrzeba ponad 10 tysięcy złotych.

























Kontakt: