Kolejka krzesełkowa na Telegrafie w Kielcach już gotowa
Pierwsza w Górach Świętokrzyskich kolejka krzesełkowa na Telegrafie w Kielcach jest gotowa. Właściciele czekają tylko na odbiór przez Transportowy Dozór Techniczny.
- Kolejka jest gotowa. Wykonywane są ostatnie prace porządkowe. Czekamy tylko aż szwajcarska firma, która wyprodukowała i zamontowała urządzenia, uzyska zgodę Transportowego Dozoru Technicznego na dopuszczenie kolei do ruchu - mówi Paweł Kozłowski, współwłaściciel ośrodków narciarskich na Telegrafie i Stadionie w Kielcach.
Budowa kolejki krzesełkowej kosztowała 5 milionów złotych, z tego 1,5 miliona złotych przyznał Urząd Marszałkowski z unijnego funduszu, a 3 miliony złotych pożyczyło Koneckie Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości. - Bez tej pomocy inwestycji by nie było. Bardzo długo zastanawialiśmy się czy stary orczyk wymienić na dwa nowe, czy kolejkę krzesełkową. Banki odmówiły nam kredytu, uważając, że trudno oszacować ryzyko przedsięwzięcia. Pomogło nam stowarzyszenie, które udzieliło pożyczki i to na dogodnych warunkach - informuje.
Właściciele ośrodka spodziewają się, że w tym tygodniu wszystkie formalności zostaną dopięte i przed świętami kolejka zostanie uruchomiona. Już zaczęto śnieżenie stoku. - Mimo że jest dość ciepło, to śnieg, który spadł kilka dni temu, trzyma się na stoku. A po niedzieli zapowiadane jest ochłodzenie - informuje Paweł Kozłowski.
Ceny karnetów pozostaną na poziomie z ubiegłego roku.
Aby ściągnąć jak najwięcej narciarzy w Góry Świętokrzyskie, nasze ośrodki prowadzą wspólną promocję. - Umówiliśmy się, że nie będziemy promować poszczególnych stoków, ale narciarstwo w Świętokrzyskim. Kupiliśmy 20 reklam, które zostaną ustawione w Warszawie na ulicach wylotowych z miasta - mówi Paweł Kozłowski.
























Kontakt: