Językowy lapsus nad kieleckim zalewem – trzeba wejść na murek by nie upaść?
Nad kieleckim zalewem obok muru widnieje tabliczka informująca o... niezwykłym zakazie. Czytamy... "Zakaz wchodzenia na mur grozi upadkiem". Według tego co tam napisano, by nie ulec upadkowi, powinniśmy... wejść na mur.
- Ten napis jest niefortunny. Jest w nim sprzeczność, bo okazuje się, to właśnie zakaz wchodzenia na mur grozi upadkiem. Napis powinien brzmieć: Zakaz, wchodzenie na mur grozi upadkiem - mówi Janusz Wróblewski, językoznawca z Uniwersytetu Humanistyczno – Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Według administratora budynku tablicę umieścili pracownicy dewelopera. – Przyznaję, że nie zauważyłem tego błędu, gdyż miałem na głowie wiele ważniejszych spraw – mówi Marcin Jakubczak, administrator budynku przy ulicy Klonowej i obiecuje, że poprawi napis na tablicy.

























Kontakt:
A według mnie - powinno być jeszcze inaczej
"Zakaz wchodzenia na mur. Grozi upadkiem" Jakieś inne pomysły?
PLAGIAT czy INSPIRACJA?
Czy redakcja może powiedzieć czy to plagiat czy tylko inspiracja wpisem na blogu fotoreporter.info.pl (http://fotoreporter.info.pl/?p=3678) z maja? czy w przypadku braku odpowiedzi mam wskazać kolejne inspirowane?