Firma na wyciągnięcie ręki
Chęć i dobry pomysł – tyle dzisiaj wystarczy do tego, aby otworzyć własną firmę. Wbrew pozorom nie jest to opinia optymistów, ale ekspertów.
Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na to, iż można skorzystać np. z bezzwrotnej dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej.
„Najtrudniejszy pierwszy krok..."
Zarówno opinie przyszłych, jak i niedoszłych przedsiębiorców są zbieżne w jednym punkcie – zwykle bardzo trudne są początki działalności. Wiąże się to nie tylko z brakiem doświadczenia, zwłaszcza wśród początkujących biznesmenów, lecz także z olbrzymimi wydatkami i trudnymi warunkami rynku, z jakimi musi się zmierzyć każdy przedsiębiorca. Pierwszą przeszkodą w założeniu firmy jest zwykle brakujący kapitał na start.
Są różne sposoby, aby tę przeszkodę ominąć: wydanie oszczędności, kredyt, dofinansowanie. W przypadku tego ostatniego można ubiegać się o środki pochodzące m.in. z funduszy unijnych, programów rządowych, a przede wszystkim o refundację z urzędu pracy.
Jak podkreślają specjaliści, da się zauważyć trend, zgodnie z którym wraz ze wzrostem liczby bezrobotnych zwiększa się liczba powstających firm. Nie są to duże przedsiębiorstwa (zwykle jest to nawet jednoosobowa działalność), ale kwintesencją ich działań jest to, że wykonują zlecenia już nie dla jednego, lecz dla kilku zleceniodawców.
Dlaczego warto zaryzykować?
Przede wszystkim ze względu na to, że nawet porażkę można przekuć w zwycięstwo. Z tego powodu warto podjąć wyzwanie otwarcia własnej firmy. Bycie szefem samemu sobie ma wiele zalet: szlifuje charakter, a jednocześnie pozwala nabyć bezcenne doświadczenie. Z pewnością uczy odpowiedzialności i konsekwencji, jednak wymaga niekiedy dużo wyższego nakładu sił niż tradycyjna praca na etacie.
Pomysłów na własny biznes może być praktycznie nieskończenie wiele. Grunt to przemyślana decyzja i dobry biznesplan. Mateusz Tomczak, współzałożyciel firmy produkującej zakręcone ziemniaki na patyku, sprzedawane często podczas różnych imprez masowych czy festynów, zapytany o to, czy pieniądze z urzędu pracy są dobrym pomysłem na rozpoczęcie działalności, tłumaczy nam: „Tak, o czym przekonało się kilku naszych klientów, którzy wystartowali ze swoim biznesem właśnie dzięki pieniądzom z urzędu pracy. Wymogi formalne nie są wygórowane, a kwota blisko 20 tys. zł to istotne wsparcie dla początkującego przedsiębiorcy. Pieniądze te w zupełności wystarczą, aby wyposażyć firmę w sprzęt potrzebny do uruchomienia punktu JazzyChips".
Warto przy tym zauważyć, że nawet jeśli się nie uda, może okazać się, że warto było to zrobić. Jak to możliwe? Przykładów może być wiele. My posłużymy się przypadkiem pana Krzysztofa, który powracając z Wielkiej Brytanii, postarał się o dotację z urzędu pracy i postanowił ją przeznaczyć na stworzenie dwóch portali internetowych. Były to lokalne portale osiedlowe. Pan Krzysztof poważnie podszedł do tematu: zawczasu przygotował bazę dziennikarzy społecznych i grono potencjalnych reklamodawców, rozpoczął też współpracę z grafikiem. Po otrzymaniu dotacji przedsiębiorca nie miał problemów z wydaniem środków. Szybko uzupełnił braki sprzętu w biurze i – jak sam mówi – sporo przeznaczył na reklamę oraz promocję. Cała historia miała miejsce w połowie 2008 roku, kiedy to dał o sobie znać szczyt kryzysu gospodarczego. Pan Krzysztof nie był w stanie prowadzić firmy dłużej niż pół roku, jednak aby nie oddawać dotacji, utrzymał swoje miejsce pracy jeszcze przez kolejne pół roku. Co prawda, po tym czasie nie kontynuował już działalności, gdyż podjął pracę, jednak z przekonaniem twierdzi, że warto było prowadzić własny biznes. W ciągu roku bycia własnym szefem zdobył nowe doświadczenia, umiejętności, wysłał sam siebie na kilka przydatnych szkoleń, znacznie poszerzył grono kontaktów biznesowych. W rzeczywistości nabył umiejętności, których zapewne by nie zdobył w tak krótkim czasie i w takiej ilości, gdyby w tym samym czasie pracował na etacie lub, co gorsza, pozostawał bez pracy.
Bezrobotni zakładają firmy
Coraz częściej bezrobotni korzystają z dotacji na założenie firmy, jakie oferują im urzędy pracy. W ubiegłym roku liczba bezrobotnych, którzy otworzyli swoje firmy dzięki dotacjom, wzrosła aż o 15 proc. W 2010 roku na ten cel przeznaczono około 161, 6 mln zł z Funduszu Pracy i funduszy unijnych. Liczba bezrobotnych, która skorzystała z takiej bezzwrotnej dotacji, to aż 8 865 osób, czyli ponad tysiąc więcej niż w roku 2009. Na założenie własnej działalności gospodarczej urząd pracy przyznaje dofinansowanie maksymalnie w kwocie 6-krotności przeciętnego wynagrodzenia za pracę, czyli obecnie 20 196,66 zł.
Jak twierdzą specjaliści, jest to trend bardzo pozytywny. Tego typu dotacje to przede wszystkim jedna z najskuteczniejszych metod aktywizacji bezrobotnych, a jednocześnie rozwoju naszej gospodarki, w której gros firm to przedsiębiorstwa nieduże, rodzinne, a nawet firmy jednoosobowe. Badania, jakie przeprowadzają urzędy pracy, wykazują, że jest to także metoda skuteczna. Jak podaje np. Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu, zdecydowana większość osób, które zdecydowały się na założenie działalności gospodarczej dzięki dotacjom, nie wraca później do rejestru bezrobotnych.
























Kontakt: