Boję się iść do pracy…
Brzmi znajomo? Każdy z nas odczuwa w pewnych sytuacjach lęk, jednak, jak pokazują badania, na różnego rodzaju fobie cierpi około 10 procent ludzkości. Co dwusetną osobę dopada lęk związany z pracą. Wielu z nas – z różnych powodów – nie przepada za swoim zajęciem i tuż po przebudzeniu niechętnie myśli o pracy. Naturalne jest to, że idąc na rozmowę kwalifikacyjną, czujemy się spięci. Nie jest to jeszcze nic niepokojącego. Stres działa w wielu wypadkach mobilizująco, pozwala skoncentrować się na zadaniu, jednak u osób cierpiących na ergofobię osiąga on rozmiary wręcz uniemożliwiające normalne funkcjonowanie.
Ergofobia to poważna w skutkach fobia sytuacyjna. Przedmiotem lęku jest środowisko pracy samo przez się, kojarzące się z nim czynności, a niekiedy nawet podejmowanie działań zmierzających do podjęcia pracy. Tym terminem można także opisywać uogólniony lęk przed podjęciem obowiązków. Bywa, chociaż mylnie, brany za prokrastynację (chorobliwe zwlekanie), chociaż zdarza się też, że zaburzenia te występują jednocześnie.
Paraliżujący lęk przed podjęciem pracy jest rodzajem fobii społecznej, czyli zaburzenia, w którym odczuwa się chorobliwy lęk wobec wszystkich lub niektórych sytuacji społecznych. Ma to miejsce zazwyczaj, gdy jest pod obserwacją innych albo styka się z nieznajomymi, chociaż obiektywnie sytuacje te nie są niebezpieczne. Osoba dotknięta tego rodzaju zaburzeniem odczuwa strach przed byciem ocenianym, jest przesadnie samokrytyczna i przekonana, że wszyscy wokół ją obserwują oraz surowo krytykują, boi się negatywnej opinii oraz odrzucenia. W pracy jesteśmy obserwowani i poddawani ocenie, a to dla cierpiących na ergofobię jest nie do zniesienia.
Co więcej, u tych osób paraliżująca jest już sama myśl o pracy. Są wśród nich takie, które pracują, a także osoby bezrobotne. Te ostatnie są niekiedy nawet w gorszej sytuacji: nierzadko lęk wywołuje u nich konieczność wysłania CV, a tym bardziej telefonicznego czy osobistego kontaktu z pracodawcą. Często strach nie do przezwyciężenia wywołuje już sama myśl o podjęciu działań, by tę pracę znaleźć. Najbliżsi nie zawsze rozumieją ich problem, często uważają ich za leni, określają mianem pasożytów i nierobów. Brak społecznej akceptacji i tolerancji dla problemu tylko wzmaga ich lęk.
Niektórzy cierpią na ergofobię odczuwaną jako fobię sytuacyjną. Sytuacją, która budzi ich lęk, jest sama praca, a zwłaszcza nowe miejsca i okoliczności związane z zatrudnieniem lub konieczność wzięcia odpowiedzialności za powierzone obowiązki. Lęk przed pracą może mieć również formę fobii społecznej: u osób, które jej doświadczają, przerażenie budzi nie tylko praca, lecz także wszelkie sytuacje wymagające kontaktów z ludźmi. Osoby takie unikają wystąpień publicznych i sytuacji ekspozycji społecznej, unikają jedzenia i picia w miejscach publicznych, nawiązywania kontaktu wzrokowego, zwłaszcza z obcymi, odczuwają nieuzasadniony lęk przed telefonowaniem, lęk przed rozmową z innymi ludźmi, unikają dyskusji, zwłaszcza z osobami, które są dla nich autorytetem, nie mogą efektywnie pracować, gdy ktoś na nie patrzy, izolują się od ludzi.
Objawy kliniczne, charakterystyczne dla tej fobii, występujące podczas kontaktu ze środowiskiem pracy lub niekiedy nawet wskutek samego myślenia o nim, są typowe dla silnego, przedłużonego lęku. Lęk jest tak silny, że wywołuje objawy somatyczne, takie jak przyspieszenie bicia serca, jego kołatanie, drżenie rąk i mięśni, nadmierna potliwość, duszność, czerwienienie się, nudności, biegunka, bóle brzucha. Ataki mogą się nasilać w niedzielę wieczorem i w poniedziałek rano, a ustępują... w piątek po pracy. Tego typu nerwica jest ściśle związana ze środowiskiem pracy: atmosferą w firmie, relacjami z współpracownikami, nadmiernie stresującym charakterem pracy, co oznacza, że objawy mogą ustąpić wraz ze zmianą pracy.
W radzeniu sobie z objawami ergofobii najważniejsze jest postawienie trafnej diagnozy i podjęcie odpowiedniej terapii. W leczeniu ergofobii, tak jak i innych fobii sytuacyjnych, jest stosowana terapia behawioralno-poznawcza, a także połączenie terapii psychologicznej z farmakoterapią. Celem terapii poznawczo-behawioralnej jest rozpoznanie, a następnie weryfikacja i przeformułowanie błędnych sądów pacjenta, co ma wpływ na zmianę jego zachowań.
Problem jest na tyle uciążliwy i wstydliwy, że wiele osób szuka pomocy na forach internetowych. „Boję się iść do pracy: boję się rozmowy kwalifikacyjnej, wykonywania pracy pod okiem innych ludzi, mojej nieporadności w takich sytuacjach i również, może najbardziej przebywania z ludźmi w pracy. Nawet kiedy wysyłam CV czuję spory stres" – pisze użytkownik jednego z forów poświęconych fobiom. Zaburzenie to może mieć destrukcyjny wpływ na życie społeczne oraz karierę zawodową, jak również na zdrowie, zatem wymaga podjęcia leczenia u specjalisty, nie przechodzi samoistnie, choć objawy mogą spontanicznie złagodnieć. Najważniejsze, by nie zamiatać problemu pod dywan.
























Kontakt: